12:00:00
Dlaczego nosimy dziecko w chuście?
Co zyskuje dziecko?
Co zyskują rodzice?
Jak wyglądają nasze konsultacje
Fizjoterapia
Dla kobiet w ciąży i nie tylko
Galeria
Parę słów o sobie
Dlaczego powinno się nosić dziecko w chuście?

Bo przez pierwsze 9 miesięcy życia dziecka było one noszone, słyszało bicie serca, szum oddechu, szum przepływającej krwi, czy wreszcie szum i kołysanie się wód płodowych. Po porodzie wszystko się diametralnie zmienia. Po wielkim wysiłku matki i dziecka nagle wokół dziecka staje się zimno, jasno, płasko, dziwnie swobodnie (ręce i nogi szukają znanego otulenia jakie było w brzuchu matki), jest cicho (bez szumów z ciała matki), a jednocześnie bardzo głośno (obce głosy, dźwięk odkładanych narzędzi położniczych). Ale w pewnym momencie następuje ukojenie: dziecko zbadane, zważone, zmierzone wraca do matki. Kontakt skóra do skóry...wyciszenie. Dziecko się uspokaja, wycisza, ogrzewa ciepłem ciała mamy, wsłuchuje się w znane dźwięki płynące z jej ciała. Jest spokojne i szczęśliwe. I co było dalej... Po przygodzie zwanej "cudem narodzin" szczęśliwa mama i jej nowo narodzone dziecko wracają do domu. Matka wiedziona instynktem reaguje na płacz dziecka. Przebiera,karmi, tuli i nosi w swych ramionach. I nagle słyszy "rady" w stylu: "nie noś bo przyzwyczaisz", "znowu płacze, pewnie się nie najada, daj mu butelkę", "musisz kłaść go w łóżeczku, bo jak go weźmiesz do siebie to nie będzie ci chciał z łózka wyjść". I co robi krytykowana i bombardowana "dobrymi radami" mama? Zaczyna się stresować, budzi się w niej przeświadczenie, że sobie nie radzi, resztę załatwiają rozchwiane po ciąży hormony. Dziecko wyczuwa niepokój i stres mamy i jeszcze bardziej zaczyna płakać. Co pogarsza i tak już zachwiane poczucie matczynej wartości. Drogie mamy: doskonale sobie radziłyście zanim wkroczyli "życzliwi". Wiec pora wsłuchać się w siebie i w potrzeby Waszego dziecka. Chcecie-noście, tulcie, śpijcie z dzieckiem. Róbcie to czego potrzebuje Wasze dziecko i Wy sami. Czy nosić w chuście? I tak będziecie nosić. Kolka, jakiś katarek, ciężka noc, pierwsze ząbki i wiele wiele innych powodów. Nie zawsze Wasz kręgosłup będzie zadowolony z długiego noszenia na rękach Waszej pociechy. A może Wasze dziecko nie będzie wcale chciało leżeć we wózku i oglądać nieba, czy misiów i małpek latających mu nad głową. A może starsze dziecko potrzebuje się wybawić na placu zabaw a Ty potrzebujesz być przy nim, a nie przywiązana do wózka z młodszym, a może potrzebujesz mieć wolne ręce na zakupy, żeby ugotować coś w domu, posprzątać, albo wyprowadzić psa. Powodów może być tysiące a rozwiązanie realizacji waszych i dziecka potrzeb może znaleźć spełnienie w noszeniu w chuście. Jak nosić w chuście? Ano tak żeby było to bezpieczne dla dziecka i żeby to prawidłowo odciążało ciało noszącego. Czyli jak....? Pod kątem rodzica jest to sprawa prosta-tak żeby równomiernie ciężar ciała dziecka był rozłożony na barki i plecy rodzica. Jeśli chodzi o dziecko to zależy od etapu jego rozwoju. W pierwszych dniach i tygodniach życia dziecka utrzymujemy w chuście pozycje zgięciową co daje nam pozycję pionowa ale nie spionizowaną, czyli nie dochodzi tu do niekorzystnego obciążania głowy na niedojrzały kręgosłup. Bioderka są w zgięciu i niewielkim odwiedzeniu, cały kręgosłup tez w zgięciu a głowa swobodnie oparta o klatkę piersiowa noszącego. Szczegółowo i obrazowo pozwalają to zrozumieć ćwiczenia prezentowane podczas moich konsultacji.





mgr Anna Kulig - fizjoterapia - noszenie dzieci w chuście - zapraszam - tel. 510 298 511 anna@fizjo-familia.pl